Strona główna > Artykuły

447 i co dalej?

Opublikowany 25 maja 2019

Ustawa o Niezwłocznym Uczynieniu Sprawiedliwości Ocalonym z Holocaustu, potocznie zwana ustawą 447, coraz mocniej przebija się do mediów głównego nurtu i coraz więcej Polaków wie, na czym ona polega i jakie zagrożenia za sobą niesie. Niestety rola Stanów Zjednoczonych jest bagatelizowana i wyobrażamy sobie, że zaangażowanie polityków amerykańskich w odzyskiwanie majątku żydowskiego wynika jedynie z ich niedoinformowania. Część Polaków zdaje się łudzić, że jesteśmy dla Amerykanów partnerem równorzędnym Izraelowi (już abstrahując od tego, czy jesteśmy partnerem w ogóle).

Tak niestety nie jest z dwóch powodów. Pierwszym, bardziej znanym polskiej opinii publicznej, jest aktywność żydowskiego lobby w amerykańskiej polityce. The Guardian podaje, że w samym 2018 roku na lobbing wśród tamtejszych polityków organizacje prożydowskie wydały 22 mln dolarów1. W kampaniach do senatu w latach 2016 i 2018 siedemnastu z dwudziestu trzech współtwórców ustawy 447 (wybory do senatu USA odbywają się co 2 lata i wybiera się w nich 1/3 reprezentantów) otrzymało na prowadzenie kampanii 3.4 mln dolarów2 3. Wśród nich znaleźli się tacy politycy jak Ted Cruz i Marco Rubio – jedni z ważniejszych kandydatów o nominację Partii Republikańskiej w kampanii prezydenckiej 2016 oraz John McCain- kreowany przez wiele lat na wielkiego przyjaciela Polski. Wśród współtwórców tej ustawy znalazło się więcej demokratów niż republikanów, a jej główną inicjatorką była Tammy Baldwin – przeciwniczka sprzedaży broni Królestwu Arabii Saudyjskiej, a w przeszłości interwencji w Iraku. Senator ta znajduje się w amerykańskim głównym nurcie politycznym na przeciwnym biegunie wobec frakcji jastrzębi – tradycyjnie popierających Izrael. Świadczy to o wysokiej elastyczności proizraelskiego lobby.

Drugim, jeszcze potężniejszym sojusznikiem Izraela w amerykańskiej polityce jest chrześcijański syjonizm. Sięga on swoimi korzeniami dyspensacjonalizmu, czyli protestanckiego systemu teologicznego każącego biblię interpretować dosłownie. Tym samym chrześcijańscy syjoniści wierzą, że jednym z warunków powtórnego przyjścia Chrystusa na ziemie jest zajęcie przez Izrael jego biblijnych granic oraz odbudowanie Świątyni Jerozolimskiej. Największa protestancka organizacja lobbystyczna – Christians United for Israel w grudniu zeszłego roku osiągnęła 5 milionów członków. Dla wielu amerykanów popieranie Izraela ma wymiar religijny.

Jednakże ustawa 447 nie byłyby dla nas aż takim zagrożeniem, gdyby nie postawa polskich elit medialnych i politycznych. Wmawiają one nam, że trzymanie się amerykańskiej spódnicy jest koniecznością dla naszego kraju i musimy iść na daleko idące kompromisy, aby Stany Zjednoczone broń Boże nie odwróciły się od nas. Jakiś czas temu na portalu dziennik.pl pojawił się nawet artykuł sugerujący racjonalność akceptacji żydowskich roszczeń4. Pozycja USA, jako globalnego hegemona rozdającego wszystkie karty już dawno minęła i w rzeczywistości, biorąc pod uwagę odległość i stosunkowo niewielką wymianę handlową między naszymi krajami. Amerykanie mają słabsze środki nacisku na nasz kraj, niż by się mogło wydawać.  Dlatego też w interesie Polski jest zrewidowanie swojego myślenia o sojuszach, a pierwszym krokiem do tego powinno być odrzucenie dominującego od zarania III RP dogmatu o bezwarunkowej przyjaźni z USA.

Jakub Omelańczuk,

Praca Polska Warszawa

1 https://www.theguardian.com/us-news/2019/feb/15/pro-israel-donors-spent-over-22m-on-lobbying-and-contributions-in-2018

2 https://www.opensecrets.org/

3 https://www.congress.gov/bill/115th-congress/senate-bill/447/all-info

4 https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/596677,restytucja-mienia-zydowskiego-holokaust-judasz-pruchnik.html