Strona główna > Artykuły

Triumf poprzez konsolidację

Opublikowany 21 października 2020

Kiedy w maju 2017 roku ogłosiliśmy przed publicznym audytorium rozpoczęcie projektu Pracy Polskiej, jako czegoś zupełnie niezależnego i powstałego dosłownie od zera, nikt nie witał nas oklaskami i zbytnią przychylnością. Był to wstępny okres rządów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy wielu aktywistów i sympatyków łudziło się, że ówcześne wdrażane transfery socjalne na rzecz zwykłych Polek i Polaków okażą się początkiem konsekwentnego wypełniania programu przedwyborczego tej formacji.

Kiedy inni wręcz ostentacyjnie wyrażali poparcie dla władzy i jednocześnie zanurzali się w odmętach bierności, której gorzkie efekty widzimy dziś w środowiskach narodowych, my staraliśmy się cierpliwie i skrupulatnie budować podwaliny czegoś zupełnie innego. Siedząc po nocach, zdobywając kolejne doświadczenia i umiejętności, dążyliśmy do wypracowania nowej formuły działania i wizji ideowej, które w sposób zdecydowanie bardziej przemyślany względem istniejących trendów, będą w stanie podnieść nasz naród z upadku i pchnąć go do walki o jego przyszłość. Tu właśnie pojawia się zasadnicze pytanie: czy warto dołączyć do pracopolskiego aktywizmu?

PiS w 2015 roku okazał się pierwszą formacją polityczną po 1989 roku, która zrozumiała, że chcąc utrzymać i utrwalić swoją władzę, musi wykonać choćby minimalne, lecz odczuwalne kroki na rzecz poprawienia bytu materialnego milionów ludzi pracy. Program wyborczy obecnej władzy był pełen obietnic socjalnych i tożsamościowych – co mocno wpisywało się w optykę przeciętnego Polaka – aspirującego ekonomicznie i jednocześnie raczej przywiązanego do swojskości. Aby zdobyć więc aprobatę (władzę) dla przeprowadzenia jakichkolwiek głębszych reform, należy pokazać pracującej większości, że oni także bezpośrednio skorzystają na wdrażanych zmianach.

Ta właśnie konkluzja przyświecała nam od początku budowania Pracy Polskiej. Nie zrealizujemy naszej wizji Polski, skonkretyzowanej z czasem w terminie Polski Pracy, jeśli dominująca większość narodu, a więc siłą rzeczy pracownicy najemni, nie wykażą poparcia dla takiej wizji poprzez świadomość, wsparcie naszych inicjatyw, a przede wszystkim poprzez głosowanie.

Stąd tak wyraźne określenie się po stronie klasy pracującej, które jest w praktyce politycznej ogromną przewagą PP nad innymi organizacjami odwołującymi się do szeroko pojętej idei narodowej. Dlaczego tak jest? Pozwala nam to uniknąć wielu zasadniczych błędów i sprzeczności targających organizacjami o profilu narodowym. Próbując formułować ofertę polityczną do całego narodu na raz i panicznie obawiając się istnienia konfliktów grup społecznych, w praktyce nie da się reprezentować interesów żadnej z nich, ponieważ mają one ze sobą często fundamentalnie sprzeczne interesy. Co więcej, w aktualnej rzeczywistości, nie każda grupa społeczna, szczególnie wśród najbogatszych, ma w ogóle interesy zbieżne z jakkolwiek uznawanym interesem narodowym.

To, co przez te 3,5 roku rozwoju PP staraliśmy się forsować, w czym odnieśliśmy niewątpliwy sukces, to ekonomizacja myśli narodowej, scalenie jej z ideą sprawiedliwości społecznej, oraz postępująca profesjonalizacja tej syntezy. Analizując na przestrzeni tego okresu świadomość i liczbę odbiorców, trudno zaprzeczyć, że przyczyniliśmy się do znaczącego uatrakcyjnienia idei narodowo-społecznej m.in. poprzez:

  • projekt wydawniczy Biblioteki Pracy Polskiej
  • dziesiątki infografik, wykresów i nieustannej, profesjonalnej aktywności w mediach społecznościowych (FB, TT, YT, VK)
  • wiele tematycznych konferencji, happeningów i wydarzeń w szeregu polskich miast
  • działania wspierania ubogich inicjowanych przez Akcję Socjalną
  • stworzenie miesięcznika i pracę koncepcyjną prowadzoną na łamach Wersji Roboczej
  • animację działań lokalnych aktywistów w całym kraju, poprzez wsparcie merytoryczne i organizację kolportażu materiałów

Możemy wymienić jeszcze więcej elementów naszej wzmożonej pracy i jej owoce, ale te powyższe wydają się w tym momencie kluczowe. Na pewno zaletą aktywizmu w PP jest jasność założeń, do których dążymy i efektywne wykorzystanie środków, z których korzystamy. Deklaracja programowa, którą ogłosiliśmy 1 maja tego roku, rysuje wyraźny obraz Polski Pracy, który w przyszłości wspólnie zrealizujemy.

Dlaczego wspólnie? Tak jak rozpocząłem swój tekst odniesieniem do początków władzy Zjednoczonej Prawicy w Polsce i procesów, które zapoczątkowała, tak teraz historia przyśpiesza i musimy skonsolidować swoje wysiłki na rzecz walki o jednolitą, alternatywną wizję względem aktualnej rzeczywistości. Po 5 latach od tego przełomu, jakim było objęcie władzy przez prawą flankę obozu III RP na hasłach prospołecznych, w pewnym stopniu krytycznych wobec panującego od 30 lat neoliberalizmu, nadszedł czas, abyśmy to my przejęli inicjatywę i wyszli z konkretami do pracujących Polek i Polaków!

Kiedy obecna władza, nieświadomie i na trwałą szkodę dla układu rządzącego po 1989 roku, pokazała przez te kilka lat społeczeństwu, że można prowadzić nieliberalną politykę ekonomiczną, nie możemy zmarnować okazji poprzez bierność, mnożenie bytów i doktrynerstwo. Szczególnie kiedy rządzący porzucają te rozbudzone ambicje i hasła w obliczu kryzysu gospodarczego ukrywanego pandemią. Pod określeniem Pracopolak i Pracopolka są w stanie skonsolidować się naprawdę różnorodne ideowo i wartościowe osoby. Wystarczy, że łączą idee narodowe i społeczne, a czyni tak na dobrą sprawę większość z nas.

Tylko poprzez skupienie naszych wysiłków w zorganizowanej strukturze, mającej pomysł i założenia odnoszące się do panujących warunków, możemy kształtować naszą przyszłość. Praca Polska jest projektem, który jest nieustannie otwarty dla nowych osób mających, wolę działania, trzeźwość umysłu i potencjał. Bo czy warto go marnować biernością lub trwonić w imię utopii?

Krystian Jachacy